23 lis 2014

*2* Miotła zgarniająca kurz

Wypadałoby coś skrobnąć, bo blog usycha od kurzu i zaraz zacznę sprzedawać ten kurz w hurtowych ilościach, żeby mi nie zaczął roślinek na blogu hodować. :P
Ale żeby post nie był o dupie Maryni, to z Wami muszę się czymś podzielić ^^
PAMPAMPAM

W piątek zamówiłam pewne coś, duże ^ ^*
I powinno przyjść dziś, w poniedziałek. (pisało, że w okresie 2 dni kalendarzowych dotrze to do mła)
A że jestem strasznie chora i spałam dzisiaj większość dnia, teraz nie mogę w nocy usnąć xDD
Rany boskie, jeszcze gardło mnie tak nawala :C
A są tego plusy:

PAAACZUUUCHAAA

Nie będę się wywodzić jaką ma zawartość, bo postanowiłam sobie, że pokażę wam dopiero po odbiorze. :D
Rany, ale jestem podekscytowana ^ ^
Można to potraktować jako "Mikołajkowy prezent" :D
Ile emotikonek :O Gimbusieję, powiadam. Gimbusieję!

Yes, jest 2:56, mam grypę, nie mogę usunąć, a na dodatek myślami jestem zupełnie gdzie indziej (w paczucholandii? xDD)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Layout by Yassmine